Tak ... byłam „na pudelku” dziś ... i wczoraj i przedwczoraj … też byłam ...
Rodowicz jest zachwycona Curuś, że ta stała godzinę w bezruchu, bez fochów.
Bez zmrużenia okiem, przez godzinę kwestię powtarzając. Na planie spotu reklamowego.
To nieprzyzwoite!
Pierwsze stanie bez focha miałam w wieku lat 10, na kolonijnej nocnej warcie, no może to się nie liczy – bo mogłam się ruszać;).
Kolejne bezruchy nastąpiły lawinowo, wraz z wkroczeniem w harcerskie szeregi. W mojej szkole była to chyba jedyna forma rozrywki, innych bynajmniej nie pamiętam.
I tak od 11 roku życia uprawiałam różne warty ku czci poległych w miejscach mniej lub bardziej świeckich, oddając się z pełnym zaangażowaniem i powagą chwili. Dla idei. W uniformie. Nie zarejestrowała tego żadna kamera. Żadnych fochów nie pamiętam;)
To się zdarza. Da się wytrzymać;)
A Tadeusz wspomniał kiedyś, że pamięta mnie jak pod brzozą stałam. W żółtym paletku. W '73, gdy po „Nazareth” jechał. Musiał jechać po inną płytę jednak, trochę później, bo wówczas jeszcze nie stałam o własnych siłach.
Z całą pewnością.
A reszta by się zgadzała.
![]() |
| Mała I. |

No że Pudelek inspiracyjnie rzucił we wspomnienia pod wrażeniem jestem:-)
OdpowiedzUsuńJa również;)
Usuńpodoba mi się twój styl pisania.
OdpowiedzUsuńpozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie,
Szana-Banana
www.gastronomygo.blogspot.com
Witaj Szana również Banana:)
UsuńDziękuję za odwiedziny, chętnie pooglądam Twoją Kuchnię;)
pozdrawiam
mi też się podoba ten styl pisania. unikalny jest bowiem.
OdpowiedzUsuńi zazdroszczę niekiedy trafnych skrótów myślowych, ujmowania sedna, kojarzenia kwestii i myśli i ich obrazowania w sposób wyjątkowy i urzekający
Dzięki - powiedziała skromnie na zewnątrz ... w środku ciesząc się jak dziecko z takiego komplementowania;)
UsuńSama siebie takiej nie pacząc ... no ale ... w końcu ponoć jesteśmy takimi jakimi widzą nas ludzie a nie my sami;)
Z nadzieją pomyślała ....
To dzięki Tobie Nieznośna w ekspresję słowną również poszłam!
A strofa szeroka ciekawą jest, głęboko przemyślaną myślą zebraną ... nieczęsto również spotykaną ...:)
Obiektywna jest moim odkryciem, na szczęście nie tylko wirtualnym:-).
OdpowiedzUsuńZjawiskowa, wyrazista, mocna, przy tym nie dająca się zaszufladkować, energią promieniejąca, nie chcąc zawstydzać, wyrażam, zupełnie inaczej niż tu się wyraża, ja bardziej egzaltowanie jednak i strofą szeroką:-).
Ona lakonicznie. energetycznie, źródłowo trafia.
I like.:-)
"Gdyby nie Ty, Kasia - czasem czułabym się jak kocmołuch";)
UsuńNo popatrz ... nawet imię się zgadza;)
Dokładnie było to tak:
Będąc niekorporacyjnym pracownikiem jeszcze, miałam szefową-anioła;) Ową Szefową odwiedziła koleżanka Kasia:
- Małgośka! Jaki masz zajebisty kołnierzyk - rzuciła na powitanie.
- Gdyby nie Ty, Kasia - czasem czułabym się jak kocmołuch;)
słodko. słodko.
OdpowiedzUsuńto lepsze niż rekord dziś pobijany będzie być może na mieście ze światowego przytulania:-)
budujące bardziej,
chociaż 8 hugów dziennie to podobno podstawa - naukowo zbadana - zdrowego i szczęśliwego życia:-)
Ja szczęśliwie jestem wyprzytulana przez Bąbli po wielokroć ... szczególnie jeden ma mega impuls na "kocham mamę" ...
UsuńNawet przytulając ulubioną Ciocię Ewę zaznacza, że kocha mamę;)