czwartek, 8 marca 2012

Byłam ...

Tak ... byłam  „na pudelku” dziś ...  i wczoraj i przedwczoraj … też byłam ...

Rodowicz jest zachwycona Curuś, że ta stała godzinę w bezruchu, bez fochów.
Bez zmrużenia okiem, przez godzinę kwestię powtarzając. Na planie spotu reklamowego.
To nieprzyzwoite! 

Pierwsze stanie bez focha miałam w wieku lat 10, na kolonijnej nocnej warcie, no może to się nie liczy – bo mogłam się ruszać;). 
Kolejne bezruchy nastąpiły lawinowo, wraz z wkroczeniem w harcerskie szeregi. W mojej szkole była to chyba jedyna forma rozrywki, innych bynajmniej nie pamiętam.

I tak od 11 roku życia uprawiałam różne warty ku czci poległych w miejscach mniej lub bardziej świeckich, oddając się z pełnym zaangażowaniem i powagą chwili. Dla idei. W uniformie. Nie zarejestrowała tego żadna kamera. Żadnych fochów nie pamiętam;)
To się zdarza. Da się wytrzymać;)

A Tadeusz wspomniał kiedyś, że pamięta mnie jak pod brzozą stałam.  W żółtym paletku. W '73, gdy po „Nazareth” jechał. Musiał jechać po inną płytę jednak, trochę później, bo wówczas jeszcze nie stałam o własnych siłach. 
Z całą pewnością.   
A reszta by się zgadzała.

Mała I.


10 komentarzy:

  1. No że Pudelek inspiracyjnie rzucił we wspomnienia pod wrażeniem jestem:-)

    OdpowiedzUsuń
  2. podoba mi się twój styl pisania.
    pozdrawiam cieplutko i zapraszam do siebie,
    Szana-Banana
    www.gastronomygo.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Szana również Banana:)
      Dziękuję za odwiedziny, chętnie pooglądam Twoją Kuchnię;)
      pozdrawiam

      Usuń
  3. mi też się podoba ten styl pisania. unikalny jest bowiem.
    i zazdroszczę niekiedy trafnych skrótów myślowych, ujmowania sedna, kojarzenia kwestii i myśli i ich obrazowania w sposób wyjątkowy i urzekający

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki - powiedziała skromnie na zewnątrz ... w środku ciesząc się jak dziecko z takiego komplementowania;)
      Sama siebie takiej nie pacząc ... no ale ... w końcu ponoć jesteśmy takimi jakimi widzą nas ludzie a nie my sami;)
      Z nadzieją pomyślała ....

      To dzięki Tobie Nieznośna w ekspresję słowną również poszłam!
      A strofa szeroka ciekawą jest, głęboko przemyślaną myślą zebraną ... nieczęsto również spotykaną ...:)

      Usuń
  4. Obiektywna jest moim odkryciem, na szczęście nie tylko wirtualnym:-).
    Zjawiskowa, wyrazista, mocna, przy tym nie dająca się zaszufladkować, energią promieniejąca, nie chcąc zawstydzać, wyrażam, zupełnie inaczej niż tu się wyraża, ja bardziej egzaltowanie jednak i strofą szeroką:-).
    Ona lakonicznie. energetycznie, źródłowo trafia.
    I like.:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Gdyby nie Ty, Kasia - czasem czułabym się jak kocmołuch";)
      No popatrz ... nawet imię się zgadza;)

      Dokładnie było to tak:
      Będąc niekorporacyjnym pracownikiem jeszcze, miałam szefową-anioła;) Ową Szefową odwiedziła koleżanka Kasia:
      - Małgośka! Jaki masz zajebisty kołnierzyk - rzuciła na powitanie.
      - Gdyby nie Ty, Kasia - czasem czułabym się jak kocmołuch;)

      Usuń
  5. słodko. słodko.
    to lepsze niż rekord dziś pobijany będzie być może na mieście ze światowego przytulania:-)
    budujące bardziej,
    chociaż 8 hugów dziennie to podobno podstawa - naukowo zbadana - zdrowego i szczęśliwego życia:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja szczęśliwie jestem wyprzytulana przez Bąbli po wielokroć ... szczególnie jeden ma mega impuls na "kocham mamę" ...
      Nawet przytulając ulubioną Ciocię Ewę zaznacza, że kocha mamę;)

      Usuń